Ciekawostki, Inspiracje

Przerażająca wyspa lalek w Meksyku

Mimo, że lalki powstały po to aby bawić małe dzieci, mają w sobie jednak coś takiego, że nierzadko potrafią również straszyć. Jeśli ktoś jest na tym punkcie wrażliwy, raczej nie powinien odwiedzać pewnego miejsca w Meksyku. Chyba, że dla przetestowania samego siebie…

Eneas De Troya – https://www.flickr.com/photos/eneas/2753058456/sizes/o/

Isla de las Muñecas, po hiszpańsku Wyspa Lalek, w rzeczywistości jest bardziej upiorna, niż wskazuje na to nazwa. Mimo, że znajduje się na obrzeżach gigantycznej metropolii Mexico City, jej okolica wydaje się być raczej słabo zaludniona. To podmokłe tereny, poprzegradzane licznymi kanałami, po których można poruszać się łodzią.

Jak powstało to przedziwne miejsce? Jak mówi lokalna legenda, około roku 1950, jedyny mieszkaniec wyspy Julian Santana Barrera, pewnego dnia usłyszał wołanie o pomoc tonącej dziewczynki. Pospieszył na miejsce zdarzenia, lecz dziecko utonęło. Na wodzie unosiła się jedynie należąca do niej lalka. Z szacunku do dziewczynki, Barrera postanowił powiesić zabawkę na drzewie. W kolejnych dniach sytuacja miała się powtarzać – samotnik nieustannie słyszał płacz dziecka. Zaczął wyławiać z wody kolejne lalki, wyszukiwać kolejnych po okolicznych dzielnicach czy śmietnikach. Stało się to jego obsesją.

Esparta Palma – https://www.flickr.com/photos/esparta/2994076542/sizes/o/

Z czasem miejsce zaczęło zapełniać się setkami starych lalek, często pozbawionych głowy, kończyn czy oczu. Wygląd wyspy stawał się coraz bardziej koszmarny. Z drzew na odwiedzających spoglądały niezliczone, brudne zabawki.

Tak powstała Wyspa Lalek, nazywana też Wyspą Martwych Lalek. Miejsce stało się sławne jeszcze za życia Barrery. W 2001 roku samotnik zmarł, rzekomo w tajemniczych okolicznościach, a jego ciało znaleziono podobno dokładnie w tym samym miejscu, w którym pół wieku wcześniej utonęła dziewczynka. Stało się to pożywką dla kolejnych plotek i legend.

Amrith Raj

Dziś nie ma pewności co do okoliczności śmierci Barrery. Nie wiadomo też, czy w całej legendzie jest chociaż odrobina prawdy i czy w 1950 roku w ogóle ktoś utonął. Jedno jest za to pewne – Isla de las Muñecas wygląda jak scenografia z prawdziwego horroru. Wyspa Lalek stała się miejscem dość popularnym, niektórzy odwiedzający zostawiają tu swoje lalki na pamiątkę. Trzeba przyznać, że wśród innych turystów jest tutaj jakby trochę raźniej…

✈️ 🇺🇸
Wyjazd do USA